Strona główna‎ > ‎

Gli Italiani di Crimea

* il testo italiano in fondo alla pagina *
Włosi z Krymu
Zapomniane ludobójstwo

Wystawa historyczno-fotograficzna w języku włoskim i polskim

Kuratorzy: Stefano Mensurati i Giulia Giacchetti-Boico

Organizatorzy: Società Dante Alighieri Katowice, Biblioteka Śląska, Włoski Instytut Kultury w Krakowie

1 września - 14 października 2015, Galeria Holu Głównego Biblioteki Ślaskiej


           Był jak ziemia obiecana – z łagodnym klimatem, żyzną ziemią i morzem pełnym ryb. Chcąc uwolnić się od nędzy, w XIX wieku na Krym wyjechało tysiące Włochów, zwłaszcza Apulijczyków, zachęconych carskim zaproszeniem. Osiedlili się głównie w Kerczu – mieście portowym, w którym zostali przyjęci z otwartymi ramionami. Włoska społeczność doskonale zintegrowała się z lokalną ludnością i w przeciągu kilku dziesięcioleci, dzięki swej niezwykłej przedsiębiorczości
i sprawności w handlu, stała się jedną z najbogatszych i najbardziej szanowanych grup. 

            Później wybuchła rewolucja październikowa. Tych bardziej przewidujących skłoniła ona do powrotu na Półwysep Apeniński, zaś dla pozostałych stała się początkiem koszmaru. Kolektywizacja pozbawiła ich wszystkiego: ziemia, trzoda, maszyny rolnicze, małe fabryki, sklepy, gospody, kutry rybackie i domy zostały zarekwirowane. Jednak najgorsze miało dopiero nadejść: najpierw, między 1929 a 1933 r. – fala wielkiego głodu, który zdziesiątkował rodziny; następnie, między 1937 a 1938 r. – wielki terror, którego narzędziem były błyskawiczne procesy i wyroki skazujące na śmierć lub roboty przymusowe; wreszcie – starannie zaplanowana czystka etniczna. 29 stycznia 1942 r. około dwóch tysięcy Włochów z Kerczu, wyłącznie z powodu swej narodowości, zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów i masowo deportowanych do łagrów w Kazachstanie. Był to odwet za wkroczenie na tereny Związku Radzieckiego włoskiej armii. Mróz, głód, choroby, nieludzkie warunki życia w obozach i roboty przymusowe w kilka lat spustoszyły społeczność włoską z Kerczu.

            Po wojnie do Kerczu potajemnie powróciło około dwustu ocalałych, którzy musieli zacząć zupełnie od zera – bez domu, bez pieniędzy, bez pracy, bojąc się mówić po włosku i słysząc oskarżenia o zdradę. Lata po rozpadzie Związku Radzieckiego to czas pierwszych trudnych kontaktów z włoskimi organami dyplomatycznymi i instytucjami ukraińskim – czas ich wymijających odpowiedzi i milczenia. Dzisiaj, po ponad dwudziestu latach urywanego kontaktu, dzięki nieustającym wysiłkom stowarzyszenia Cerkio nareszcie widoczne są pierwsze rezultaty. Po secesji Krymu rozmowy zaczynają się od nowa – tym razem
z Moskwą. 

            To historia Włochów, niemal nieznana i zapomniana, która z trudem walczy o uwagę. A przecież tak niewiele potrzeba, by tej malutkiej społeczności, która pomimo doświadczonych cierpień wciąż z dumą nosi w sercu Włochy, przywrócić nadzieję na przyszłość.

*

Gli Italiani di Crimea
Il genocidio dimenticato

Mostra documentaria in lingua italiana e polacca

Curatori: Stefano Mensurati, Giulia Giacchetti-Boico

Organizzatori: Società Dante Alighieri Katowice, Biblioteka Śląska, Istituto Italiano di Cultura di Cracovia

1 settembre - 14 ottobre 2015, Hall Principale della Biblioteka Śląska


Era come un nuovo Eldorado: clima mite, terre fertili, mari pescosi. E così, per affrancarsi dalla miseria, nell’Ottocento migliaia di italiani – quasi tutti pugliesi – accolsero l’invito dello zar e partirono per la Crimea stabilendosi in prevalenza nella città portuale di Kerč, dove furono accolti a braccia aperte. La nostra comunità si inserì perfettamente nel tessuto locale e anzi, in pochi decenni, divenne una delle più ricche e ammirate grazie alle sue grandi capacità imprenditoriali e commerciali.

Poi arrivò la Rivoluzione d’Ottobre. I più lungimiranti tornarono in Italia, per gli altri fu l’inizio del calvario. Terreni, macchinari agricoli, capi di bestiame, piccole fabbriche, botteghe, osterie, pescherecci, case: con la collettivizzazione fu tutto requisito. Ma il peggio doveva ancora arrivare. Prima le carestie, tra il ’29 e il ’33, con le famiglie decimate dalla fame. Poi, nel ’37-’38, le purghe staliniane, coi processi sommari e le condanne a morte o ai lavori forzati. Infine, una vera e propria pulizia etnica pianificata a tavolino: per il solo fatto di essere italiani, il 29 gennaio del 1942 i circa 2.000 connazionali di Kerč furono rastrellati casa per casa e deportati in massa nei Gulag del Kazakhstan, come ritorsione contro l’invasione dell’Unione Sovietica da parte dell’Armir. In pochi anni la comunità italiana di Crimea fu quasi totalmente spazzata via dal freddo, dalla fame, dalle malattie, dalle condizioni carcerarie disumane e dai lavori forzati.

Nel dopoguerra il silenzioso ritorno a Kerč dei circa 200 sopravvissuti, che dovettero letteralmente ripartire da zero: senza casa, senza soldi, senza lavoro, con la paura di parlare italiano e additati come traditori.

Dopo la dissoluzione dell’Unione Sovietica i primi difficili contatti con le autorità diplomatiche italiane e con le istituzioni ucraine, le loro risposte evasive, i loro silenzi. Oggi, dopo oltre vent’anni di attenzioni a intermittenza, grazie all’instancabile lavoro dell’associazione Cerkio si stanno raccogliendo i primi importanti frutti. E adesso, dopo la secessione della Crimea, si ricomincia tutto daccapo con un nuovo interlocutore: Mosca.

Una storia misconosciuta e dimenticata, quella degli Italiani di Crimea, che fatica a trovare ascolto. Eppure basterebbe davvero poco per restituire la speranza nel futuro a questa minuscola comunità così fiera delle sue origini, una comunità che nonostante le sofferenze patite porta l’Italia sempre nel cuore.

Comments